Zasady rozliczeń podatkowych na giełdzie

Wszystkie zarobione na giełdzie pieniądze trzeba w końcu rozliczyć na podstawie podatku wpłacanego do urzędu skarbowego 31 kwietnia każdego roku. Jego wartość to niestety, aż 19%, co może być solidnym ciosem dla inwestorów zarabiających setki tysięcy złotych. Faktycznie podatek Belki, bo tak się zobowiązanie fachowo nazywa powstał nie wiadomo za bardzo nawet z jakich powodów, ponieważ prawdopodobnie koszt jego pozyskania jest większy od realnych wpływów. Brokerzy są zobowiązani informować urzędy skarbowe o sytuacji inwestora i na pewno walczyć z podatkiem się nie da w żadnym wypadku. Bardzo często inwestorzy przenoszą się do zagranicznych podmiotów, omijając w ten sposób system podatkowy w Polsce. Dodatkowy przychód ukryty przez urzędem skarbowym to jednak olbrzymie sankcje i na pewno za kilka dodatkowych złotych nie warto ryzykować spotkań na szczeblu formalnym z fiskusem. Podsumowując, podatki na giełdzie występują i trzeba się z tym pogodzić. 19% rocznych zysków to całkiem sporo. Inwestorzy na przestrzeni lat pogodzili się już z tendencją, ale czy jest ona wartościowa, raczej nie. Rząd zresztą zarabia na inwestorach niewiele, ponieważ zbyt wiele osób na giełdzie po prostu traci. Akurat w tej kwestii istnieje trochę optymistycznego podejścia, ponieważ pewien procent straty można odliczyć sobie od podatku w następnych latach, oczywiście pod warunkiem, że zobowiązanie jakiekolwiek wystąpi.