Jak wygląda przeciętny dzień tradera na rynkach finansowych?

Zawód trader to ciężki kawałek chleba. Pomnażanie pieniędzy, straty z dnia na dzień mogą stać się rutyną i wykończyć nawet najlepsze umysły. Czy trzeba posiadać wiedzę matematyczną lub typowo techniczną, aby rozpocząć swoją przygodę z rynkiem finansowym? Absolutnie nie. Wymagane są tu przede wszystkim specyficzne cechy psychologiczne, do których zalicza się beznamiętność podchodzenia do kwestii zarabiania i tracenia kapitału, analityczne spojrzenie na wiele spraw, wiązane ze sobą faktów na pierwszy rzut oka oddalonych od siebie latami świetlnymi. Przeciętny dzień tradera wygląda tak, że człowiek siada przed komputerem o godzinie siódmej i odchodzi od niego po dwunastu godzinach po zakończeniu sesji giełdowych/innych, analizuje wszystkie transakcje, zdaje raport i zabiera się za planowanie kolejnego dnia. Taka praca jest bardzo emocjonująca, ponieważ dotyczy realnych środków zgromadzonych na koncie. Większość traderów posiada dzienne limity straty, dlatego po ich ewentualnym przekroczeniu zajmują się zupełnie czymś innym. Podsumowując, funkcjonowanie na rynku pracy w zawodach finansowych jest specyficzną dziedziną wymagającą pasji, doświadczenia, motywacji, niekoniecznie kwalifikacji, ponieważ wiele firm od podstaw kształci swoich traderów. Młodzi ludzie widzą w zawodzie bardzo często okazję do podniesienia przychodów. Umiejętności zdobyte na stanowisku pracy przydają się też w codziennej walce o uzyskanie większej stopy zwrotu z inwestycji.