Dochód a ryzyko

Ogólna zasada jest taka, że im niższe ryzyko, tym mniejszy dochód z inwestycji, co samo w sobie generuje oczywiste ostrzeżenie, że jeżeli ktoś oferuje rewelacyjną stopę zwrotu czy zysk wyraźnie powyżej porównywalnych inwestycji, można być pewnym, że tkwi w tym haczyk. Niemniej jednak odwrotne twierdzenie również jest prawdziwe: im większe ryzyko, tym większa potencjalna stopa zwrotu. Jeżeli inwestor zaryzykuje kupując pojedynczą akcję, a szczęście będzie mu sprzyjać i okaże się ona trafionym wyborem, wkład kapitałowy może zwrócić się wielokrotnie w ciągu jednego roku. Dla tych, którzy nie boją się ryzyka jest to wystarczająca rekompensata za akceptację zagrożenia, że pojedyncza spółka może zbankrutować pociągając za sobą stratę wszystkich zainwestowanych środków. Powyższy opis w sposób nieco dramatyczny przedstawia, to co może się zdarzyć. W praktyce kurs akcji rzadko osiąga niewiarygodnie wysoki poziom lub dramatycznie spada – zazwyczaj miesiącami, a czasem latami cena zmienia się tylko nieznacznie. Wspomniane wcześniej 20 000 funtów może wyglądać na poważną sumę, zwłaszcza jeżeli myśli się o niej, jako o minimalnym bezpiecznym poziomie inwestycji, niemniej jednak w zestawieniu z zarobkami całego życia, nawet relatywnie słabo opłacanej osoby, które wynoszą milion funtów, kwota ta zaczyna wyglądać nieco bardziej akceptowalne. Z drugiej strony, jeżeli wymienione tutaj całkowite koszty transakcji oraz kwota niezbędna do uzyskania w miarę bezpiecznego dochodu z inwestycji, będącego zabezpieczeniem na starość, wydają się być zbyt wysokie, istnieją mniej zniechęcające sposoby lokowania pieniędzy, wciąż dające korzyści z inwestowania na giełdzie – na przykład fundusze inwestycyjne.